201611.29
Off
0

Uznaniem długu można określić zachowanie dłużnika wobec wierzyciela, z którego bezpośrednio wynika, iż dany dłużnik posiada wiedzę na temat istnienia długu względem wierzyciela. Powszechnie wyróżnia się dwa rodzaje uznawania długu, w tym uznanie właściwe oraz uznanie niewłaściwe. Pierwsze stanowi umowę zawieraną między dłużnikiem a wierzycielem, w której najważniejszym elementem jest oświadczenie dłużnika, potwierdzające istnienie długu względem wierzyciela. Uznanie niewłaściwe stanowi z kolei oświadczenie wiedzy dłużnika, potwierdzające jego świadomość, co do istnienia danego roszczenia. Aby uznanie długu było skuteczne, nie wymaga ono zachowania żadnej konkretnej formy. Zarówno uznanie właściwe, jak i niewłaściwe może zostać dokonane w formie pisemnej lub ustnej. Chcąc jednak w przyszłości dochodzić swoich wierzytelności przed sądem, warto jest wyegzekwować od dłużnika uznanie długu na piśmie. W znacznym stopniu ułatwi to ewentualną konieczność udowadniania istnienia danej wierzytelności.

Najlepszą formą uznania długu jest zawarcie ugody lub podpisanie przez dłużnika specjalnego oświadczenia. Skuteczne uznanie długu przez dłużnika nie musi jednak nastąpić wyłącznie poprzez spisanie tego typu zobowiązania. W ogólnym ujęciu za uznanie długu, poza charakterystycznym oświadczeniem dłużnika, w którym potwierdza on istnienie swojego długu, za stwierdzeniem, że doszło do uznania tego długu mogą również przemawiać takie czynności, jak częściowe spłacenie długu przez dłużnika, zapłata odsetek od należności stanowiącej dług, prośba o rozłożenie należności na raty, o odroczenie terminu płatności, o umorzenie całości lub części długu, a także ustanowienie zabezpieczenia oraz potwierdzenie salda.

Uznanie długu przez dłużnika niesie ze sobą szereg różnego rodzaju konsekwencji. Może ono przede wszystkim ułatwiać wierzycielom dochodzenie swoich należności. Również dłużnicy mogą dzięki temu uniknąć ewentualnych pułapek zastawianych przez wierzycieli. Uznanie długu przez dłużnika jest także jednoznaczne z przerwaniem biegu terminu przedawnienia, oznaczającego że termin ten zaczyna biec od początku. Co więcej sytuacja ta może mieć miejsce nawet, jeśli w chwili uznania długu termin ten już dobiegał końca.